REKLAMA
Praca Auto Serwis
REKLAMA

W Sanoku powstaje drużyna rugby!

SANOK / PODKARPACIE. Już w niedzielę pierwszy trening sekcji rugby w Sanoku! Miłośnicy tej dyscypliny chcą zbudować drużynę, która docelowo przystąpi do ligowej rywalizacji. Organizatorzy zajęć zapraszają wszystkich chętnych. Uczestnicy będą mogli liczyć na pomoc licencjonowanego trenera.

W Polsce rugby kojarzone jest z twardą, męską i niekiedy brutalną rozgrywką pomiędzy atletycznie zbudowanymi mężczyznami.

Rugby w wydaniu światowym to gra dla dżentelmenów. Zawodnicy przeciwnych drużyn szanują się nawzajem, podchodząc z respektem również do sędziów. Odmienne, niż w przypadku choćby piłki nożnej, są także relacje pomiędzy kibicami rywalizujących zespołów. Właśnie te aspekty przekonały mnie do rugby – mówi Paweł Smoliński, jeden z pomysłodawców zorganizowania treningu na sanockich Błoniach.

Na razie jest nas trzech – mówi z uśmiechem Włodzimierz Przygórzewski, współorganizator sanockich zajęć. – Mamy nadzieję, że uda nam się zachęcić do wspólnej zabawy i nauki gry większą liczbę chętnych. Docelowo myślimy o założeniu stowarzyszenia sportowego, co pozwoli wnioskować o otrzymanie licencji i zgłoszenie drużyny, która będzie współzawodniczyć w Polskiej Lidze Rugby 7, czyli siedmioosobowej odmianie tej dyscypliny – dodaje zawodnik AZS-u Rzeszów, jednej z niespełna 30 drużyn uczestniczących w rozgrywkach Liga – 7 w sezonie 2013/2014.

Sanocka drużyna może liczyć na pomoc wykwalifikowanego trenera.

Pierwsze spotkanie w niedzielę (17.11), o godzinie 9:00 na sanockich Błoniach obok Areny Sanok.

materiał nadesłany

foto: sxc.hu


15-11-2013

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)