REKLAMA
REKLAMA

Kołtakow zwycięzcą VII Ice Racing Sanok Cup

SANOK / PODKARPACIE. Wyczekiwane przez wielu święto polskiego ice racingu zakończyło się wczesnym wieczorem w Sanoku. Ósme spotkanie na Podkarpaciu z najlepszymi specjalistami w ekstremalnej jeździe na lodzie przyniosło wygraną aktualnego v-ce mistrza świata, Dmitrija Kołtakowa.

Zasłużone miejsca na podium zajęli także: kolejny zawodnik „Sbornej”, czyli Igor Kononow oraz dwukrotny zdobywca Pucharu Sanoka, czyli popularny Franky Zorn.

NIEBAWEM RELACJA WIDEO Z DRUGIEGO DNIA ZAWODÓW

Dużo szczęścia dopisało wiekowemu Szwedowi, Stefanowi Svenssonowi, którego czwarta lokata nie była najbardziej spodziewanym rezultatem. Zupełnie odwrotnie przedstawiać się będą wrażenia z dzisiejszego startu dla Nikołaja Krasnikowa. Ośmiokrotny mistrz globu zaszczycając Sanok swoim udziałem w turnieju musiał z pewnością liczyć przynajmniej na awans do Wielkiego Finału. W efektownej drodze ku niemu, wieńczonej przejazdami na jednym kole przez linię mety przeszkodziła mu złośliwość rzeczy martwych, czyli defekt w trakcie drugiego półfinału. „Kola” musiał się ostatecznie zadowolić piątym miejscem po wygranej w „Małym Finale”.

Miło zaskoczyli najstarsi i najmłodsi na „Błoniu”, czyli mieniący się legendą dyscypliny Per-Olof Serenius oraz Niemiec, Max Niedermaier. Wykazali tym samym, że nie warto ich: „jeszcze” w przypadku Sereniusa bądź „już” w odniesieniu do Maxa juniora lekceważyć. Gorący doping i szczere wsparcie otoczenia nie przyniosły tym razem najwyższych laurów Grzegorzowi Knappowi, ale każdemu widzowi musiały się podobać ataki po dystansie w jego wykonaniu i odwaga niczym w „beczce śmierci” przy szarżach po szerokiej części toru.

Prestiżowej stawce zawodów dorównała obecność równie ciekawych gości. Rano z parku maszyn prognozę pogody dla „Dzień Dobry TVN” prowadziła Omenaa Mensah, natomiast już w trakcie zawodów pojawiły się na trybunach takie postacie jak czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie Robert Korzeniowski, panczenista Paweł Zygmunt, tyczkarka Monika Pyrek-Rokita oraz kreator sukcesów Falubazu Zielona Góra, senator Robert Dowhan.

Niedziela bieg po biegu:
1. (61,09) Kononow, Niedermaier, Svensson, Posch
2. (62,63) Serenius, Knapp, Bauer, Posch
3. (63,50) Niedermaier, Bauer, Holstein, Kołtakow (d)
4. (62,62) Kołtakow, Kononow, Knapp, Divis
5. (62,41) Kononow, Zorn, Klatovsky, Bauer
6. (62,69) Kołtakow, Krasnikow, Zorn, Posch
7. (62,50) Kononow, Krasnikow, Serenius, Holstein
8. (65,44) Zorn, Serenius, Niedermaier, Divis
9. (64,32) Krasnikow, Knapp, Niedermaier, Klatovsky (w/u)
10. (65,40) Zorn, Svensson, Holstein, Knapp (w/u)
11. (67,69) Klatovsky, Posch, Divis, Holstein
12. (65,75) Krasnikow, Svensson, Divis, Bauer (d)
13. (64,81) Kołtakow, Serenius, Svensson (w/su), Klatovsky (w/u)

Półfinały:
14. (64,88) Kononow (A), Zorn (B), Knapp (D), Serenius (C)
15. (65,69) Kołtakow (B), Svensson (D), Niedermaier (C), Krasnikow (A; d)

Mały finał:
16. (66,31) Krasnikow (C), Serenius (D), Knapp (B), Niedermaier (A)

Wielki finał:
17. (64,65) Kołtakow (B), Kononow (A), Zorn (C), Svensson (D).

Klasyfikacja końcowa:
1. Dmitrij Kołtakow, Rosja – D,3,3,3+3+1. m. w Wielkim Finale
2. Igor Kononow, Rosja – 3,2,3,3+3+2. m. w Wielkim Finale
3. Franz Zorn, Austria – 2,1,3,3+2+3. m. w Wielkim Finale
4. Stefan Svensson, Szwecja – 1,2,2,W+2+4. m. w Wielkim Finale
5. Nikołaj Krasnikow, Rosja – 2,2,3,3+D+ 1. m. w Małym Finale
6. Per-Olof Serenius, Szwecja – 3,1,2,2+0+2. m. w Małym Finale
7. Grzegorz Knapp, Polska – 2,1,2,W+1+ 3. m. w Małym Finale
8. Max Niedermaier, Niemcy – 2,3,1,1+1+ 4. m. w Małym Finale
9. Jan Klatovsky, Czechy – 1,W,3,W = 4 pkt
10. Guenther Bauer, Niemcy – 1,2,0,D = 3 pkt
11. Martin Posch, Austria – 0,0,0,2 = 2 pkt
12. Andrej Divis, Czechy – 0,0,1,1 = 2 pkt
13. Sven Holstein, Holandia – 1,0,1,0 = 2 pkt
NS. Tommy Flyktman, Szwecja
NS. Lukas Hutla, Czechy

Sędziował: Piotr Lis z Lublina.
Najlepszy czas dnia: 61,09 s – Igor Kononow w biegu pierwszym.

źródło: Ice Racing

27-01-2014

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)