REKLAMA
REKLAMA

Kontrowersyjna wysepka zniknęła z Królowej Bony. Po remoncie wróci (ZDJĘCIA)

SANOK / PODKARPACIE. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przeprowadza w różnych częściach miasta remonty. Ku końcowi zmierzają prace na Królowej Bony oraz na Olchowcach. Z początkiem listopada jedną z głównych arterii miasta kierowcy pojadą tak, jak do tej pory.

Kierowcy i mieszkańcy Sanoka zastanawiali się, czy po zakończonych pracach remontowych, na ulicy Królowej Bony, ponownie pojawi się wysepka. Spekulowano co do nowej organizacji ruchu. Bartosz Wysocki, z biura prasowego GDDKiA w Rzeszowie, rozwiewa wszelkie wątpliwości.

– W związku z prowadzonymi pracami konieczne było tymczasowe usunięcie wyspy środkowej oraz sygnalizatora pośredniego. Wszystkie te elementy zostaną jednak odtworzone po zakończeniu remontu, który potrwa do końca października br. – informuje rzecznik.

Do tego czasu zarówno pieszych jak i kierowców obowiązują ogólne przepisy o ruchu drogowym. Wysepka natomiast umożliwia bezpieczny wjazd i wyjazd z kompleksu Areny w Sanoku – dodaje.

Warto dodać, że drogowcy pracują także na ulicy Przemyskiej, w dzielnicy Olchowce. Tam z kolei prowadzony jest remont chodnika na długości 1,2 km.

Prace powinny zakończyć się w listopadzie br. Ich koszt to około 1,5 mln zł. W tym miejscu zostanie również wykonana nowa nawierzchnia – precyzuje Bartosz Wysocki.

Przypomnijmy, że prace na drogach i mostach trwają również na trasie między Sanokiem a Zagórzem. Już dzisiaj kierowcy jada tamtędy nowa, dwukilometrowa nakładką. W dalszym ciągu trwa też remont mostu nad Sanoczkiem.


17-10-2017

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

| Zaloguj się
Pokaż więcej komentarzy (0)