REKLAMA
REKLAMA

Nauka to wspinaczka górska, gdzie idzie się już wytyczoną ścieżką i wyznacza się dalsze

SANOK / PODKARPACIE. Jaropełk Wantuła-Winikajtis jest uczniem klasy matematyczno-fizycznej i stara się o kolejny sukces na swoim koncie. Publikujemy artykuł młodego fizyka, który spotkał się z wybitnymi naukowcami z zakresu mechaniki kwantowej oraz fotofizyki i fotochemii.

Na łamach naszego portalu wielokrotnie pisaliśmy o sukcesach byłego ucznia Gimnazjum nr 1. Dziś Jaropełk pracuje na kolejny, jakim jest zwycięstwo w konkursie organizowanym przez Uniwersytet Warszawski oraz Polskie Towarzystwo Fizyczne ,,Poszukiwanie Talentów”.

jaro2Pan profesor doktor habilitowany Andrzej Sobolewski, z którym udało mi się przeprowadzić wywiad  jest pracownikiem naukowym Instytutu Fizyki Polskiej Akademii Nauk. Jest również stypendystą Fundacji im. Alexandra von Humboldta – niemieckiej instytucji, której celem jest wspieranie międzynarodowej współpracy między naukowcami oraz stypendystą fundacji na rzecz nauki polskiej, członkiem korespondenta Polskiej Akademii Nauk, członkiem rady narodowego centrum nauki.
Pan profesor na co dzień zajmuje się obliczeniową mechaniką kwantową zastosowaną do mikroświata cząsteczek i ich układów. Ostatnio profesor pracował nad  cząsteczką, która jest w stanie rozszczepić wodę pod wpływem światła słonecznego. Docelowym rezultatem było uzyskiwanie w ten sposób wodoru (i tlenu). Metody obliczeniowe mechaniki kwantowej są obecnie na tyle zaawansowane i komputery na tyle wydajne, że uzyskane wyniki inspirują prace doświadczalne. Tak też było w tym wypadku i zaprojektowany w komputerze układ molekularny sprawdził się w doświadczeniu – woda został rozszczepiona.
Pan profesor doktor habilitowany Andrzej Sobolewski studiował na Uniwersytecie Warszawskim i po trzecim roku wybrał biofizykę jako specjalizację. Na ostatnim roku (5.5-letnich) studiów otrzymał propozycje pracy jako laborant w Instytucie Fizyki Polskiej Akademii Nauk gdzie pracuje do tej pory, robiąc po drodze magistrat w 1977, doktorat w 1981 i habilitację w 1989 roku.
Fizyka nie była największym marzeniem profesora. W dzieciństwie czytał dużo książek podróżniczych, fascynowało go poznawanie i odkrywanie świata – teraz zapewnia mu to wszystko nauka – jak sam mówi: „podróżowanie teraz w świecie mechaniki kwantowej jest jeszcze bardziej fascynujące niż w tym klasycznym nas otaczającym świecie”. Uprawianie nauki wiąże się z podróżowaniem w świecie realnym: są to przede wszystkim staże naukowe, które pan profesor odbywa w różnych ośrodkach na świecie, gościnne wykłady na różnych uczelniach, spotkania i wykłady konferencyjne, itp.
W szkole średniej pochłonął profesora sport, a szczególnie żeglarstwo sportowe, znalazł się nawet w kadrze narodowej na mistrzostwa świata. Na studiowanie fizyki zdecydował się po nieudanej próbie dostania się na elektronikę politechniki, gdzie były dość ostre egzaminy konkursowe. Dopiero od trzeciego roku studiowanie fizyki zaczęło mu sprawiać życiową przyjemność.
Odkrycie przez pana profesora molekularnych mechanizmów fotostabilności, czyli odporności na składową UV promieniowania słonecznego, podstawowych struktur materii ożywionej zostało uhonorowane Nagrodą Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Nagrodę tę otrzymują wybitni uczeni za szczególne osiągnięcia i odkrycia naukowe, które przesuwają granice poznania i otwierają nowe perspektywy poznawcze, wnoszą wybitny wkład w postęp cywilizacyjny i kulturowy naszego kraju oraz zapewniają Polsce znaczące miejsce w podejmowaniu najbardziej ambitnych wyzwań współczesnego świata.
Dla pana profesora nauka to „wspinaczka górska”, gdzie idzie się już wytyczoną ścieżką i wyznacza się dalsze. Te nowe ścieżki wytyczają wielkie umysły (Newton, Einstein), a potem Ci którzy odkrywają różne ciekawe zakątki i pagórki, przekształcając te naszkicowane ścieżki w wygodne trakty dla następnych wędrowców” .
Pan profesor jest zafascynowany światem mechaniki kwantowej, gdzie niczego nie można być pewnym, i gdzie rodzą się zjawiska przekraczające czasami granice ludzkiej wyobraźni. Tak trochę jako rodzaj hobby traktuje czytanie i wyobrażanie możliwości unifikacji podstawowych oddziaływań fizycznych, jak np. klasycznej grawitacji z kwantową mechaniką. Tam zaklęta jest odpowiedz na najbardziej fascynujące pytanie; co jest poza „horyzontem”? Uprawianie nauki, a w szczególności fizyki to według pana profesora „spoglądanie poza horyzont i oglądanie maszynerii, która wprawia w ruch otaczający Wszechświat. To poczucie oglądania kulis otaczającego nas świata zapewnia pewien rodzaj dystansu do codzienności. Uświadamia jakim pyłkiem jesteśmy we Wszechświecie i  jakim błyskiem jest czas nam dany”. To rodzaj „wolności” jaką daje praca na granicy poznania. Czasem pan profesor odnosi wrażenie, że ogranicza go tylko w pracy wyobraźnia,  mówi że: „przyjemne jest uczucie gdy znajdzie się odpowiedź na postawione, a czasem niepostawione, pytanie i ma się świadomość, że jest się w danej chwili jedyną osobą, która o tym sekrecie natury wie”…
Pan profesor młodym ludziom, takim jak ja zafascynowanym fizyką daje wspaniałą radę: „najlepszą metodą na sprawdzenie jakości ciastka jest jego przynajmniej spróbowanie. To samo jest z fizyką, i z każdą dziedziną nauki – trzeba ją zobaczyć „na żywo”; trzeba spróbować. Wszystko to kwestia ciekawości otaczającego świata i rządzących nim praw – ciekawość co jest „poza horyzontem”.
Pan profesor wierzy w to, że bardzo ważnym czynnikiem jest lubić to co się robi. Prawdziwym szczęściem uczonego jest gdy to co robi jest jego hobby; pracuje bawiąc się – bawi się pracując. Wiele można osiągnąć ucząc się (studiując podręczniki i prace innych), pracując nad własnymi pomysłami i rozwijając cudze, ale do tego poczucia przyjemności i satysfakcji z tego co robi się na co dzień, przydaje się szczypta telnetu. Powoduje to, że wiele daje się osiągnąć „bez wysiłku”, a przynajmniej ma się takie przekonanie. No i nie narzeka się na brak pomysłów co ciekawego można by jeszcze zrobić. „Nie jest najważniejsze co robisz, ważne jest jak to robisz”.

jaro1Drugim fizykiem, z którym udało mi się przeprowadzić wywiad jest pan doktor Krzysztof Dobek pracownik naukowy Zakładu Elektroniki Kwantowej Wydziału Fizyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jest zatrudniony na etacie adiunkta naukowo-dydaktycznego, do obowiązków pana doktora należy  przygotowywanie i prowadzenie zajęć ze studentami oraz prowadzenie badań naukowych. Badania naukowe prowadzi obecnie w dziedzinie szeroko rozumianej fotofizyki i fotochemii, tj. procesów fizycznych i reakcji chemicznych indukowanych, czyli wywoływanych przez światło. Podstawowym następstwem istnienia tych procesów jest barwa materii, a przykładem reakcji chemicznej indukowanej światłem jest dimeryzacja tyminy, tj. jednej z zasad DNA, prowadząca do jego uszkodzenia oraz wpływ temperatury na procesy fotofizyczne.
Pan doktor interesuje się fotofizyką i fotochemią ponieważ uważa, że badanie reakcji materii na oświetlenie w zależności od temperatury należy prowadzić z tej prostej przyczyny, iż cały nasz świat bezustannie jest poddawany zmianom temperatury oraz oświetlany światłem różnej długości. Znajduje możliwość zastosowania wiedzy, którą zdobył kiedyś tylko teoretycznie. Jako przykład zastosowania tej wiedzy doktor podaje technologię, czym będziemy w przyszłości pokrywać szyby okien: przy silnym oświetleniu słonecznym i wysokiej temperaturze (latem) szyby staną się ciemniejsze, a przy podobnym oświetleniu, lecz niskiej temperaturze (zimą) pozostaną przeźroczyste.
Jako radę dla osób młodych, które chciałyby związać swoje życie z fizyką pan doktor twierdzi, że wybór fizyki, jako ścieżki życiowej powinien zostać starannie przemyślany. Jeżeli nie rozważa się emigracji do krajów o silnie rozwiniętej gospodarce opartej na wiedzy, wówczas osoba pragnąca uprawiać fizykę naukowo będzie musiała przejść typową ścieżkę: obrona pracy magisterskiej, obrona doktoratu, odbycie stażu podoktorskiego, obrona habilitacji, zdobycie tytułu profesora. O sukcesie na kolejnych etapach tej ścieżki decydują co najmniej w takim samym stopniu uzdolnienia naukowe, jak i pomysłowość, dynamiczność, przebojowość, otwartość na kontakty, gotowość do wytężonej pracy, a zwłaszcza cierpliwość i wytrwałość.
Pan doktor zawsze chciał stworzyć coś nowego i praktycznego od podstaw, tj. od opisania pewnych podstawowych procesów fizycznych, tylko studia fizyczne zapewniały wykształcenie pozwalające to osiągnąć. Dotychczasowe prace, które opublikował pan doktor  miały charakter stricte podstawowy, nie miały bezpośredniego przełożenia na zastosowania praktyczne. Obecnie pan doktor pracuje nad rozwiązaniami będącymi pochodną tej wiedzy podstawowej, mającymi zastosowanie w praktyce. Największymi osiągnięciem pana doktora do tej pory była obrona doktoratu, opublikowanie pierwszej pracy, opublikowanie pierwszej samodzielnej pracy, zbudowanie układu eksperymentalnego z dziedziny informatyki kwantowej, bez żadnego wcześniejszego przygotowania, zdobycie grantu naukowego. Celami pana doktora na przyszłość jest utworzenie szerokiej grupy badawczej zachęcić młodych członków tej grupy do powołania spółki,  która zajęłaby się wdrożeniem opracowywanej w grupie technologii.
Składam panom ogromne podziękowania za poświęcony czas i za udzielenie wyczerpujących odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.

Jaropełk Wantuła – Winikajtis

Jon Gjelle

materiał nadesłany,
foto: flickr.com/Jon Gjelle

23-02-2015

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook

lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)