Desperat i jego dziewczyna zginęli na krótko przed wkroczeniem policji

SANOK / PODKARPACIE. Akcja antyterrorystów rozpoczęła się o godzinie 1:17 w nocy z czwartku na piątek. Drzwi do mieszkania Andrzeja B. były zabarykadowane meblami i lodówką. Lekarz będący na miejscu zdarzenia stwierdził zgon o godzinie 1:25. Takie informacje przekazała dzisiaj Wiesława Basak, z-ca prokuratura okręgowego w Krośnie.

Aby poznać dokładniejszy przebieg wydarzeń trzeba będzie poczekać na wyniki badań balistycznych.

Ciała desperata i jego dziewczyny znaleziono w sypialni. Para trzymała się za ręce. Mężczyzna był ubrany w garnitur, a kobieta w biały sweter. Kamila została zabita z przyłożenia broni. Na jej ciele nie stwierdzono śladów obrażeń, które wskazywałyby na  przetrzymywanie siłą. Tak samo żadnych innych obrażeń, oprócz ran postrzałowych,  nie wykryto na ciele mężczyzny.

Andrzej B. zginął od strzału  oddanego z bliskiej odległości od skroni. Kula, która go przeszyła utkwiła w głowie dziewczyny. Mężczyzna trzymał odbezpieczoną krótką broń w prawej dłoni. Jest to to broń produkcji rosyjski, kaliber 9 mm. Była bez tłumika. Obok łóżka ujawniono magazynek z amunicją.

foto: A. Kucharski

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."