INTERWENCJA: Dziura w głębokim na kilka metrów kanale przy sanockim osiedlu pełnym dzieci. Usterki nie ma kto naprawić (ZDJĘCIA)

Otrzymaliśmy sygnał dotyczący zapadającej się studzienki tuż pod oknami bloku przy ul. Traugutta w Sanoku. Dziurę w kanale widać mimo zasłaniającej ją płyty. Tuż obok znajduje się plac zabaw, w pobliżu którego przechodzi duża liczba dzieci. Co ciekawe, usterki nie ma kto naprawić.

Tomasz Sokołowski

Studzienka faktycznie jest w opłakanym stanie. Płyta, która ma zabezpieczyć powstałą dziurę wystaje na chodnik i nie trzeba się specjalnie starać, aby nie patrząc pod nogi, zwyczajnie się potknąć i przewrócić. Nie mówiąc już o tym, że biorąc pod uwagę ogólny stan nawierzchni wokół włazu, wręcz nieuniknione jest dalsze pogłębianie się dziury. Wewnątrz głębokiego kanału można już teraz dostrzec np. piłkę do tenisa ziemnego. Nie wiadomo, czy leży tam od dłuższego czasu, czy wpadła do studzienki w ostatnich dniach.

- Interweniowałam w administracji osiedla i nic. Dzieci małe po tym chodzą, skaczą, oglądają, bo nie zdają sobie sprawy że może to runąć razem z nimi. Czy musi dojść do tragedii, aby ruszyli d… i coś z tym zrobili? – pyta autorka prośby o interwencję.

Do Sanockiej Spółdzielni Mieszkaniowej zwróciliśmy się z prośbą o wyjaśnienie sprawy.

- Administrator osiedla już wcześniej zauważył uszkodzoną pokrywę kanału i zgłosił ten fakt do właściciela instalacji czyli SPGK, oni mają obowiązek odpowiednio zabezpieczyć kanał. Administracja tylko doraźnie zabezpieczyła uszkodzoną pokrywę kanału do czasu naprawienia awarii przez SPGK […] Nasza Administracja będzie upominała się, żeby usunięcie awarii nastąpiło jak najszybciej – dowiadujemy się w SSM.

- Nie otrzymaliśmy żadnego zgłoszenia z Sanockiej Spółdzielni Mieszkaniowej – informuje Urszula Krzanowska, kierownik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i dodaje: – Na miejscu był nasz pracownik. Omawiany przypadek dotyczy kanalizacji deszczowej, a nie sanitarnej, którą zajmuje się SPGK. Naprawy w ramach tej pierwszej, wykonujemy tylko na zlecenie, odpłatnie. Takiego zamówienia nie otrzymaliśmy ani z SSM, ani z Urzędu Miasta.

Naprawą studzienki nie zajmie się Powiatowy Zarząd Dróg w Sanoku ponieważ znajduje się ona poza pasem drogowym. Jak wynika z uzyskanych przez nas interpretacji przedstawicieli SSM i SPGK, nie zrobi tego również żadna z tych instytucji. W takim razie, wypada powtórzyć pytanie zadane przez czytelniczkę naszego portalu: Czy musi dojść do tragedii, żeby ktoś zabezpieczył to niebezpieczne miejsce?

Pytanie odnoszące się do ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za studzienkę zadaliśmy pracownikom Urzędu Miasta w Sanoku. Czekamy na odpowiedź.

Do sprawy wrócimy.

* Rozmowy z przedstawicielami SSM i SPGK zarejestrowano 14.07.2014

foto: Red., autor zgłoszenia

[contact-form-7 404 "Not Found"]

|
Ergo Hestia

Napisz komentarz:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.
"UWAGA! Komentarze niezgodne z regulaminem serwisu nie będą publikowane. Zachęcamy do kulturalnego wyrażania opinii na temat artykułów oraz unikania personalnych ataków słownych."