SZPITAL SANOK: Z zawałem leżał 6 godzin na oddziale ratunkowym? Prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające

29-03-2017

SZPITAL SANOK. 36-letni Adam Cichecki z Sanoka złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie narażenia jego osoby na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Miało do tego dojść w sanockim szpitalu na oddziale ratunkowym. Mężczyzna zwrócił się do prokuratury o niezwłoczne zabezpieczenie taśm z monitoringu.

Dorota Mękarska

36-latek dwa lata temu przeszedł ostry zawał serca. Uratowano go w Podkarpackim Centrum Interwencji Sercowo-Naczyniowych w Sanoku. W zeszłym roku uzyskał orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności ze względu na istniejące schorzenia. Mężczyzna przyznaje, że od czasu pierwszego zawału jest dość częstym gościem w szpitalu. Zdarza się, że zgłasza się na SOR raz w miesiącu, a w okresie lepszego samopoczucia raz na kilka miesięcy.

CENTRUM

Jeden z lekarzy jest do mnie sceptycznie nastawiony. Uważa, że jestem przewrażliwiony i wmawiam sobie, że coś mnie boli, a chyba mam prawo obawiać się o swoje zdrowie i życie? – pyta retorycznie mężczyzna, ojciec trójki dzieci w wieku 14, 7 i 5 lat.

Pacjent: lekarz zlekceważył objawy zawału

W nocy z 5 na 6 marca b.r. sanoczanin po raz kolejny zgłosił się na oddział ratunkowy. Było to około godz. 1.20 w nocy. Odczuwał silne bóle w klatce piersiowej i w plecach. Podobne objawy miał w przeszłości, dlatego poinformował pielęgniarkę o możliwym zawale serca.
Siostra zmierzyła mu ciśnienie i temperaturę, a także wykonała badania EKG. Zawiadomiła też lekarza. Według relacji pacjenta doktor, nie wykonując badania fizykalnego i nie przeprowadzając wywiadu, miał stwierdzić, że nie widzi niczego niepokojącego. Kazał pielęgniarce położyć pacjenta do łóżka i podać leki, takie jak ketanol, paracetamol, polopirynę s, oraz lek na uspokojenie. Jak mówi Cichecki lekarz poszedł spać.

– Zlekceważył badanie EKG oraz wzrost troponiny oraz inne zewnętrzne objawy zawału. Nie wezwał kardiologa i nie skierował mnie na oddział kardiologiczny ani na hemodynamikę – podkreśla Adam Cichecki.

– Nie wiadomo, czy były do tego wskazania – zauważa Henryk Przybycień, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Sanoku.

Wypisał się na własną prośbę

Pacjent noc spędził w łóżko na SOR. Rano, według jego relacji, po weryfikacji dokumentacji, został poinformowany, że mógł przejść zawał serca. W trybie pilnym został skierowany na koronografię w Podkarpackim Centrum Interwencji Sercowo-Naczyniowych w Sanoku.

– Nie potrafię zrozumieć, dlaczego całą noc przeleżałem na SOR, zamiast trafić na właściwy oddział – mówi.

Rano Adam Cichecki wypisał się na własną prośbę ze szpitala. Opuszczenie oddziału ratunkowego może mieć jednak duże znaczenie dla tej sprawy. Dlaczego pacjent podjął takie ryzyko w kryzysowej sytuacji?

– Musiałem pojechać do domu, bo 7-letnie dziecko na mnie czekało. A tylko ja miałem klucze do mieszkania. Nie miałem innego wyjścia – tłumaczy.

Mężczyzna twierdzi, że nie mógł wezwać żadnego z sąsiadów, czy znajomych gdyż w mieszkaniu są psy. Ich właściciel nie ma pewności, jak zwierzęta zareagowałyby na obcego.
Po kilkudziesięciu minutach od wypisu na własne żądanie Adam Cichecki trafił na hemodynamikę, gdzie stwierdzono ostry zawał serca przedsierdziowy. 36-latek ponownie przeszedł zabieg koronorografii i stentowanie.

Prokuratura wszczęła, a policja prowadzi postępowanie sprawdzające

Pacjent uważa, że pogorszenie stanu zdrowia, do którego obecnie doszło, jest skutkiem zaniechań na oddziale ratunkowym. Dlatego też w połowie marca złożył w sanockiej prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Jak informuje Izabela Jurkowska-Hanus, prokurator rejonowy w Sanoku, zostało wszczęte postępowanie sprawdzające. Prokurator przekazał policji wytyczne w tej sprawie, zakreślając termin ich realizacji, który jeszcze nie upłynął.

Szpital zbada sprawę

Mieszkaniec Sanoka napisał także do Podkarpackiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie w sprawie wszczęcia kontroli w SOR w Sanoku. W skardze wnioskuje, by zbadano, czy dyżurny lekarz zachował należyte procedury. Mężczyzna twierdzi, że zlekceważono go jako pacjenta i zaniechano pomocy, przez co spowodowano zagrożenie dla jego zdrowia i życia.

Zupełnie utraciłem zaufanie do lekarza, który traktuje ludzi z góry i wyraźnie lekceważy dolegliwości, z którymi trafiają na oddział ratunkowy. Nie chodzi tu jednak o empatię w stosunku do pacjenta, ale o fakt, że narażono moje życie i zdrowie na niebezpieczeństwo” – napisał w skardze do NFZ.

– Skargi rozpatrywane są przez Dział Skarg i Wniosków w Wydziale d.s. Świadczeniobiorców – informuje Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy Podkarpackiego Oddziału NFZ w Rzeszowie.

Po otrzymaniu skargi kierujemy do właściwego podmiotu pytania z prośbą o wyjaśnienie. Odpowiedź musimy otrzymać w terminie do dwóch tygodnia. Dopiero po tym okresie możemy zająć w tej sprawie stanowisko. To, że skarga do nas wpłynęła, nie oznacza, że na drugi dzień pojawi się w szpitalu czy na SOR kontrola.

Jednak NFZ nie będzie jedyną instytucją, która zbada tę sprawę. Postępowanie wewnętrzne przeprowadzi również dyrekcja sanockiego szpitala
Taka jest procedura, bez względu na to, czy to pacjent zgłasza skargę, czy też sygnał dociera do nas z zewnątrz. Przeanalizujemy dokumentację medyczną w tej sprawie – zapowiada dyrektor Henryk Przybycień.

szpital2

Komentarzy: 54 do “SZPITAL SANOK: Z zawałem leżał 6 godzin na oddziale ratunkowym? Prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające”

  1. Tadeusz pisze:

    Niech konsultanci krajowi i wojewódzcy, NFZ, prokuratura itd sprawdza procedury w sanockim szpitalu. Nie czekajmy aż dojdzie do tragedii i ktoś zginie.

    • Co na to starosta Krawczyk i Konieczny? pisze:

      czekają na emerytury? Przecież widać że ten szpital umiera… że toczy go choroba! Czy ktoś tam zrobi porządek >?

      • lem pisze:

        Lekarze kiedy uzdrowicie szpital

      • j24 pisze:

        U mnie było jeszcze gorzej – wywołali u mnie ostry zawał każąc biegać po schodach ! (EKG po wysiłku !)

      • sanoczanin pisze:

        ponoć starosta Krawczyk myśli o kandydowaniu na burmistrza Zagórza?

      • ringier aksel szpringier pisze:

        Oby! niech zostawi powiat i idzie prowadzić dewastację gdzie indziej. Tylko Zagóza szkoda…..

      • sanoczanin pisze:

        Szpital umierał już w poprzedniej kadencji, chociażby odejścia lekarzy.

    • ewa pisze:

      szpital skontroluje się sam :)?

      • wściekły dziadek z zarszyna pisze:

        no przecież! cytując Ucho Prezesa, „sami się skontrolujemy, osądzimy, a jeżeli uznamy że jesteśmy winni – to poddamy się karze
        ” :):)

      • Patola pisze:

        Tak, tak… Sama sobie wyjmę, sama sobie włożę…

    • radni zwykłych ludzi mają w D... pisze:

      Oni mają tel do dyr szpitala . Co radnych interesuje co przechodzą w szpitalu zwykli ludzie

    • sanoczanin pisze:

      Szpital umierał już w poprzedniej kadencji, chociażby odejścia lekarzy.

  2. Luis pisze:

    Gdzie jest poseł Ursuski? Dlaczego nie zaangażował się w ratowanie porodówki?

    • kadencjo skończ się prędko pisze:

      zajęty głosowaniem na akord według rozpiski, ledwo daje radę ale normę wyrabia!

  3. rzyg pisze:

    Gdzie jest rzyg ? Czeka na instrukcje smsem od Ryśka ?

  4. .... pisze:

    36 lat i zawał? Coraz lepiej………

  5. wyborca sympatyczny pisze:

    pani premier broszka tyle nie musiała czekać na lekarzy
    mamusia Jarka bohatera wszech czasów też leżała w najlepszym szpitalu w stolicy
    Zbyszek Ziobro do końca swoich dni będzie ścigał lekarzy bo mu ojciec staruszek zmarł
    a Ty ciemny ludzie płać na ich fanaberie podatki
    jeszcze zapłacisz na ich leczenie w psychiatryku, o ile się leczeniu poddadzą
    bo Antoni na pewno nie

    • Do wyborcy KRETYNA pisze:

      Na genetyczne idioctwo jeszcze nie znaleziono leku, wiec tak jak po-dla zyjesz UBECKI po-tomku, kod-ziarzu – tak i po-doe zdechniesz!

      Tymczasem spadaj prosto w GW…no!!!!!!

  6. Sss pisze:

    Ketonal – bystrzaku

  7. Karol pisze:

    ILE JESZCZE MOZNA CZEKAĆ NA ZMIANY ILE LUDZI MUSI UMRZEĆ NA SANOCKI RATUNKOWYM ILE RAZY BYŁO OPISYWANE SPRAWY KUR LUDZIE TO JEST NASZE ZYCIE I NASZYCH RODZIN

  8. sanoczanin pisze:

    BEDZIE — BASEN– !!!!! Szptal niech nadal upada…..

  9. MonikA pisze:

    Ja pojechałam z bólem w klatce piersiowej, a mam 25lat to pielęgniarka, bezczelna blondyna mnie wyśmiała a gdy zapytałam co w tym śmiesznego to odpowiada , że jeszcze wiele w życiu przejdę. Po zrobieniu prywatnych badań trafiłam szybko na oddział kardiologii. Ale dla niej byłam śmieszna. Beznadzieja….

  10. Burak pisze:

    Dziekujemy ci „dobra zmiano” Kazda tego typu akcja to wasza wina i przy wyborach ładnie wam podziekujemy.Taczki juz czekają

  11. Wikary pisze:

    Pomodlić sie trza było zamiast do szpitala jechać. Egzorcystę wezwać.

  12. brx pisze:

    Brawo!!!
    Niestety w w Sanoku lekarze myślą, że są Bogami, oczywiście nie na wzór SP. dr. Religi. Sami swoja kultura i zachowaniem pochowają ten szpital.

  13. Aga pisze:

    Szkoda tego szpitala.
    Ale tu coś śmierdzi. Wszystko za długo trwa, jest coraz gorzej. Komuś na tym musi zależeć.

    • Aga pisze:

      Bedzie prywatna klinika.!!!

    • xx pisze:

      chodzi o to żeby szpital padł i ludzie musieli korzystać z nowej, prywatnej, kliniki.
      Wszyscy o tym wiedzą, ale nie wiedzieć czemu Konieczny i jego banda udają że nic nie wiedzą.

      • mak pisze:

        XX masz racje,kiedyś wyszedłem z kardiologi i KONIEC LECZENIA,przez NFZ nie ma szans dostać się do kardiologa do końca roku,prywatnie 4 miesiące,robją tak po to ,aby wywindować ceny,pytam .jest tylu młodych zdolanych lekarzy,ale oni nie dostają etatów,aby nie było konkuręcji dla elity która rządzi w Sanoku.

  14. rico pisze:

    Chyba czas sprawiedliwość wziąść we własne ręce też nie dawno przeszedłem zawał trwało to też o wiele za długo jakąś ukraińska czy ruska niemota zamiast robić ekg podnosila mi nogi i pytała o jakieś pierdoly jak wreszcie zaj….. jakiegoś konowała to może ktoś się ogarnie ILE JESZCZE OSÓB MA ZDECHNĄĆ NA TEJ RZEŹNI ktoś wreszcie zrobi porządek czy ma dojść do kolejnej tragedii konowały ogarnijcie się bo ktoś może nie wytrzymać

  15. ona pisze:

    Może ktoś wreszcie się zainteresuje i zrobi porządek na sanockim SOR. Mój kuzyn został z sanockiego SOR-u odesłany (jak się później okazało z zawałem) z tabletkami na zgagę. Po kilku miesiącach trafił z ostrym zawałem na sanocką hemodynamikę i tam po badaniach stwierdzono, że już wcześniej przechodził zawał, ale nie odkryty !!! mimo pobytu na SOR. Inny znany mi przypadek: kolka nerkowa. Kolejność działań na sanockim SOR. Pacjent zwijający się z bólu stoi przy okienku i pani pielęgniarka przeprowadza z nim wywiad, zupełnie nie przejmując się jego cierpieniem, później przyjęcie na Sor i środki przeciwbólowe. Ta sama osoba, atak kolki nerkowej – Krosno. Kolejność działań. Podanie pacjentowi środków przeciwbólowych, a następnie wywiad (kiedy pacjent już nie cierpi, albo cierpi mniej i może logicznie odpowiadać na pytania). Można. Ale nie w Sanoku !!!

  16. Zeby chorowac trzeba byc zdrowym! pisze:

    Wazne ze po kosciolach zbieraja na szpital!!!!

    Wiecie dlaczego prywatne jednostki szpitalne swietnie dzialaja na rynku? Bo tam sie po 1 zatrudnia kilka osob w administracji a niw kilkadziesiat jak w panstwowym, a po 2 umie wspilpracowac z nfz gdzie w panstwowym tylko sie kluca z jesdnostka finansujaca!

    Do tego lekarze sie nie ksztalca. Jak osiada na 1 miejscu,oddziale tak do zasr…. emerytury siedza! Zero doksztalcania,rozwoju.

    Zeby chorowac trzeba byc zdrowym!

  17. Granatnik pisze:

    To bydło powinno ponieść odpowiedzialność za to co się dzieje w tym bardzo chorym przytułku zwanym SOR Sanok. TO NIE PIERWSZY I PODEJRZEWAM NIE OSTATNI POSZKODOWANY przez ten chamowaty sanocki pseudo ratunkowy oddział. Dlaczego tak się dalej dzieje? a no dla tego że nie siedzą ci których miejsce już od X LAT jest w pierdlu na to są dowody. Poza tym przyjmują do pracy niedokształconych nieudaczników po rodzinie którzy są całkowicie niekompetentni i oni też powinni ku. już od dawna nie pracować. LUDZI POKRZYWDZONYCH PRZEZ TEN sYF JEST MULTUM! . Osobiście znam Adama i innych pokrzywdzonych przez to gówno na przestrzeni wielu lat!!! sam też wielokrotnie doświadczyłem niekompetencji i zajebiście chamowatego podejście do pacjentów przez większość tegoż to dziwacznego oddziału. OCZYWIŚCIE WIADOME LUDZIE SĄ RÓŻNI I RÓŻNIE MYŚLĄ PODOBNIE JAK I NIEDOKSZTAŁCONY PERSONEL Z PRZYPADKU. ALE SKORO COŚ JEST DO CZEGOŚ POWOŁANE TO MA TO KUR. WYKONYWAĆ PROFESJONALNIE A NIE OLEWAĆ W CHWILI ZAGROŻENIA. Niestety co niektórzy i patologia na SOR Sanok najwyraźniej tego nie pojmują. SOR JEST DLA NAS I MA NAM GRZECZNIE SŁUŻYĆ A NIE JAK DO TEJ PORY WALIĆ W H. W CHWILI ZAGROŻENIA.

  18. A nasza wycieczkę do Brukseli ufundowała.. . pisze:

    Na wycieczke do Brukseli i staż…

  19. dobra zmiana pisze:

    No i proszę….jak w Sanoku dobrze sie dzieje….Po nas choćby potop!

    • do dobra zmiana pisze:

      Bierz zapisane tabletki od weterynarza i zamiast powtarzac idiotyczne frazesy – popracuj nad soba!

  20. A pisze:

    I bardzo dobrze zrobił ten facet! Moja siostra miała ostre bóle brzucha, krwawą biegunkę przez miesiąc, a ci łaskę zrobili, że została przyjęta na oddział!
    Te konowały zapominają, że opieka zdrowotna to nie łaska i każdemu się należy, a ludzie nie traktują szpitala jak hotelu!
    Mam nadzieję, że ten lekarzyna od siedmiu boleści będzie ukarany, bo to już przechodzi ludzkie pojęcie, co się wyprawa w tym szpitalu!

    • trzeba być zdrowym! pisze:

      Ty serio mówisz, że będzie ukarany? hehe kpina! To jest zamknięty krąg! A zacna pani neurolog z zarzutami prokuratorskimi, z przyznaniem się do winy, i co? i g..no. Dalej „świadczy” usługi „lekarskie”. Prosta riposta!

  21. jan jakub kolski pisze:

    Miałem podobną sytuację. Z migotaniem przedsionków czekałem 4 godziny żeby Pani z okienka przeprowadziła ze mną rozmowę……A potem kolejne dwie godziny czekania…..Horror

  22. arek pisze:

    Z tego soru to powinni wszystkich zamknac , na to co tam sie dzieje

  23. .. pisze:

    przypadków z lekarzami jest wiele a jedynie ten jakos dziwnie naglasniany?

  24. jola pisze:

    Jak was coś zaboli i w szpitalu wam pomogą będziecie inaczej śpiewać .Ci debile co piszą w tej chwili są kozakami i krytykują ,poczekajcie każdy się tam znajdziecie. Sama po przyjęciu z kolką nerkową miałam ochotę całować stopy pani doktor jak po szybkim podaniu leków mi przeszło.Lub; poczekalnia przed przychodnią urologiczną dziadek wiesza psy i wszelkie kur..wy na lekarzach ,wychodzi po wizycie radosny i mówi „że mu się wyniki poprawiły” kolego co razem nadawali mówi ; „dobrze cie doktur lecz” ale ten dalej swoje.Ludzie jest bieda i brak personelu ale tą biedę fundują nam urzędnicy za nasze podatki bo oni są wszyscy zdrowi i młodzi. Los jest podobny dla wszystkich, kiedyś zdrówko padnie i doczekasz kontaktu z NFZ-etem.

  25. Jola40 pisze:

    Pani w okienku rejestracji na SOR podczas mojego przyjęcia stwierdziła, że: …ja tu MUSZĘ pracować. Nic nie musi! PASS czeka!

  26. Kumpel pisze:

    Ten Sor to jeden wielki syf burdel i wykańczania! Nic wiecej…. Czekalem 8 h na przyjecie na korytarzu po to tylko zeby lekarz zmierzyl mi cisnienie i zrobil ekg!! Nie wiem gdzie sa wladze gdzie Pan Burmistrz!?? Jak im nie wstyd cos takiego wgl utrzymywac !! Bród smród i jedno wielkie ubóstwo!!

  27. Mieczyk pisze:

    Dlaczego moderator=CENZOR przepuszcza kretynstwa forumowego trolla co sie wabi wyborca sympatyczny a blokuje inne????????

    Czy to sie nazywa ‚uczciwosc’ dziennikarska po sanocku???

    WSTYD MI ZA WAS.

  28. jaś pisze:

    Dokładnie tak, zostały usunięte tylko niektóre komentarze, można podejrzewać stronniczość ???

  29. znajoma pisze:

    Ja nie zgadzam się ze wszystkimi komentarzami. W 2015 roku miałam ostry atak jaskry. Przywieziono mnie na S O R. Pani doktor serdecznie się mną zajęła uzgodniła wizytę w Szpitalu w Krośnie na Oddziale okulistyczny podłączono mi kroplówkę i Pogotowiem Ratunkowym zostałam przewieziona do Szpitala była to godzina 23.00. Po dotarciu na Oddział lekarz specjalista już na mnie czekał. Dziękuję Pan Doktor. H.Szczudlik

  30. A pisze:

    Nie wszyscy lekarze zachowują się po chamsku, ale niestety mało jest takich jak pani doktor Szczudlik.

  31. Pacjentka pisze:

    Oczywiście nie wszystkich lekarzy można wrzucać do jednego worka. Ja też miałam przyjemność trafić na SOR w nocy przywieziona karetką z ostrym bólem brzucha, pod wpływem leków i adrenaliny w momencie przyjazdu ból był mniejszy. Młoda pani doktor ofuczana zadając mi pytania prawie na mnie krzyczałą po czym stwierdziła, że nic wielkiego mi nie jest i czekamy na konsultacje spokojnie, zwijającą sie po parunastu minutach z bólu przejęła sie tylko pielęgniarka a ja przez przypadek zbadana przez chirurga, który był u innego pacjenta trafiłam na stół z krwawieniem do brzucha. Jeszcze ze 3 godziny i byłoby różnie.Potem sie uśmiechała bo było jej głupio,że się nie poznała. Najgorsze jej podejście do mnie było a nie fakt, że sie nie poznała . Młoda to się uczy ale niech się uczą też jak traktować ludzi.

Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.