mieszkanka Bykowiec

Mieszkance Bykowiec zatrzymano dowód na granicy, bo policjant z Torunia popełnił „czeski błąd”

SANOK /PODKARPACIE. Mieszkanka podsanockich Bykowiec w lipcu wybrała się wraz z mężem na pielgrzymkę do Medjugorje. Jednakże na granicy chorwacko-bośniackiej kobietę zatrzymano i zabrano jej dowód osobisty. W dalszą podróż wyruszyła dopiero wtedy, gdy zapłaciła karę wynoszącą 156 euro. Okazało się, że zajście na granicy spowodował „czeski błąd” popełniony przez toruńskiego policjanta. Czy policja zwróci kobiecie pieniądze?

To miała być podróż życia. Mieszkanka Bykowiec na granicy potraktowana jak przestępca

SANOK / PODKARPACIE. Pani Józefa, mieszkanka Bykowiec, w lipcu wybrała się na pielgrzymkę do Medjugorje. Jednak zamiast przeżyć ją w ciszy i skupieniu, doznała wstrząsu psychicznego. Na granicy chorwacko-bośniackiej została zatrzymana. Zabrano jej dowód osobisty, a wypuszczono dopiero, gdy zapłaciła karę 156 euro.

Wyjaśnienie Urzędu Gminy w Sanoku

GMINA SANOK / PODKARPACIE. W związku z artykułem, który ukazał się 01 sierpnia 2013 r.  na portalu esanok.plTo miała być podróż życia. Mieszkanka Bykowiec na granicy potraktowana jak przestępca” pragnę wyjaśnić, że sprawa dotycząca błędnych danych w pasku magnetycznym dowodu osobistego Pani Józefy T. została zgłoszona ustnie w Urzędzie Gminy Sanok w dniu 24 lipca 2013 r. przez samą zainteresowaną i niezwłocznie zostały podjęte pierwsze czynności w tej sprawie.