Ratajczyk i Serafin wylądowali na barierkach. Pożar w samochodzie Czecha (ZDJĘCIA)

14-05-2018

WUJSKIE / PODKARPACIE. 44. Bieszczadzki Wyścig Górski przeszedł do historii. Generalnie było bezpiecznie, choć kilku kierowców przeżyło chwile grozy.

Podczas sobotniego przejazdu treningowego swój samochód na barierce zawiesił Maciej Serafin (Renault Clio).

W podobny sposób swój strat w niedzielę podczas jednego z treningów zakończył Michał Ratajczyk (Mistubishi Lancer EVO IX).

Niebezpiecznie było ponadto w sobotę, gdy spod maski samochodu Skody Fabia, kierowanej przez Czecha Karela Treneny`ego zaczął wydobywać się ogień. Na szczęście szybko udało się go ugasić.

foto007

Kierowcy we wszystkich tych zdarzeniach nie odnieśli obrażeń.

zdjęcia: materiały nadesłane


ZOBACZ RÓWNIEŻ:

ZAŁUŻ: Fenomenalny wyścig, imponujące samochody. Czech Vaclav Janik niepokonany w Załużu (ZDJĘCIA)

GSMP: Sobota w Załużu dla Drotara! Dziś kolejne podjazdy

RYNEK W SANOKU: Odbiór techniczny i badania kontrolne pojazdów przed Bieszczadzkim Wyścigiem Górskim (ZDJĘCIA, PROGRAM)

Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Komentarze niezarejestrowanych czytelników:

xxx2018-05-14 09:11:23
0 0
RBR i wszystko jasne.
Ja2018-05-14 20:07:03
0 0
Serio, opisujecie wydarzenie sportowe jak kronikę wypadków? :D