Mieszkaniec Sanoka pomógł ukarać wandali

SANOK / PODKARPACIE. W nocy z 3 na 4 kwietnia sanoccy strażnicy miejscy ujęli 3 wandali, którzy niszczyli mienie publiczne. Było to możliwe dzięki czujności i szybkiej reakcji jednego z mieszkańców miasta.

Od jakiegoś czasu w Sanoku wandale upatrzyli sobie za cel tabliczki z nazwami ulic. Nie ma tygodnia, żeby jedna z nich nie została zdewastowana. Urząd Miasta ciągle naprawia zniszczenia, jednak w ich miejsce powstają nowe.

W nocy z 3 na 4 kwietnia jeden z mieszkańców zaobserwował, jak trzech młodych mężczyzn (w wieku od 18 do 20 lat) niszczy tabliczkę z nazwą ul. Daszyńskiego oraz ogrodzenie pobliskiego placu budowy. Mężczyźni zakłócali również ciszę i spokój mieszkańców dzielnicy Śródmieście. Zaniepokojony sanoczanin zawiadomił strażników miejskich, którzy schwytali wandali na gorącym uczynku. Funkcjonariusze ukarali mandatem karnym jednego ze sprawców wykroczenia. Dwóch pozostałych nie przyznało się do winy i odmówiło przyjęcia mandatów, więc sprawa znajdzie finał w sądzie. Przypominamy, że niszczenie mienia publicznego oraz zakłócanie spokoju i porządku to wykroczenia, za które grozi kara grzywny, aresztu lub ograniczenia wolności.

Na podkreślenie zasługuje godna podziwu postawa obywatelska sanoczanina, który nie przeszedł obojętnie obok niszczenia tego, co jest naszym wspólnym dobrem. Pamiętajmy, że dopiero zidentyfikowanie sprawcy, pozwala wyciągnąć konsekwencje wobec niego. Apelujemy do mieszkańców, aby reagowali na akt wandalizmu i zawiadamiali o tym Straż Miejską, bo tylko wspólnymi siłami możemy walczyć o nasze bezpieczeństwo, spokój i poszanowanie własności.

Agnieszka Frączek
Rzecznik Prasowy Urzędu Miasta w Sanoku

|