sąsiad

Sąsiedzka czujność uratowała mu życie

LESKO24.PL / PODKARPACIE. Dzięki czujności sąsiada, policjanci i strażacy pomogli uratować 86-letniego mieszkańca Leska. Mężczyzna zasłabł we własnym mieszkaniu. Został przewieziony do szpitala.

Pożar w mieszkaniu. Nietrzeźwego 84-latka uratował sąsiad

USTRZYKI DOLNE / PODKARPACIE. Policjanci ustalają przyczyny i okoliczności pożaru budynku mieszkalnego przy ul. 1 go Maja w Ustrzykach Dolnych. Gdyby jeden z sąsiadów w porę nie zorientował się, że zza drzwi wydobywa się dym, mogło dojść do tragedii.

Ojciec z synem pobili sąsiada. Mężczyzna trafił do szpitala z urazem głowy

LESKO / PODKARPACIE. Pod policyjnym dozorem znajdują się dwaj mieszkańcy Leska, którzy czekają na wyrok sądu za pobicie swojego sąsiada. 58-latek i jego 26-letni syn w ubiegły wtorek wdarli się do domu przy ul. Piotra Kmity w Lesku.

Sprawczyni kolizji złapana dzięki czujności sąsiada

LESKO / PODKARPACIE. Wnioskiem o ukaranie skierowanym do sądu zakończyła się sprawa 34-letniej mieszkanki Jarosławia, która pod koniec października br. w Lesku swoim samochodem uderzyła w inny pojazd, stojący na parkingu, i uszkodziła go. Sprawczyni została wykryta dzięki czujności jednego z mieszkańców Leska, który widział całe zdarzenie, i powiadomił o nim Policję.

18-latek okradł sąsiada, któremu pomagał w porządkach ogrodowych

LESKO / PODKARPACIE. Telefon komórkowy i urządzenie nawigacyjne, warte w sumie około 3000 zł, wróciły do właściciela. Policjanci ustalili, że ukradł je 18-letni mieszkaniec Baligrodu, który pomagał okradzionemu mężczyźnie w pracach porządkowych na jego posesji.

Mieszkańcy bloku przy ul. Sadowej 34 skarżą się na obrzydliwy fetor: Jeden człowiek zatruł nam całą atmosferę

SANOK / PODKARPACIE. - Chcemy wyprowadzić się z tego bloku, bo tak dalej nie da się żyć – mówi Ryszard, który wraz z żoną Marią mieszka w pięknie wyremontowanym i przytulnym mieszkaniu w bloku przy ul Sadowej 34.
- Nasza gehenna trwa od ponad roku. Zwracaliśmy się do Sanockiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Policji, Sanepidu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i nic. Wszyscy rozkładają ręce i mówią, że nie mogą nam pomóc.

Leżał na podłodze i nie dawał znaku życia. Sąsiadka wezwała pomoc

BÓBRKA / PODKARPACIE. Godną naśladowania postawą wykazała się mieszkanka Bóbrki, która zainteresowała się losem swojego starszego sąsiada. Widząc przez okno, że mężczyzna leży na podłodze i nie reaguje na jej nawoływania, wezwała pomoc. Policjanci i strażacy po wyważeniu drzwi weszli do wnętrza domu. Wówczas okazało się, że mężczyzna leży, bo jest… pijany.