REKLAMA
REKLAMA

Kompleks WIKI rośnie w siłę! Wizualizacja sali weselnej (VIDEO, ZDJĘCIA)

SANOK / PODKARPACIE. Z każdym kolejnym miesiącem gołym okiem widać postępy prac przy rozbudowie Rodzinnego Centrum Sportu i Rekreacji WIKI w Sanoku. Ośrodek, który powstał przy ul. Stróżowskiej śmiało można nazywać jednym na najnowocześniejszych na Podkarpaciu. Jest w prywatnych rękach, ale korzystać z niego mogą wszyscy sanoczanie. O docelowym kształcie kompleksu, powstającej sali weselnej, zmaganiach drużyny piłkarskiej, ale również o finansach i wsparciu ze strony lokalnych instytucji rozmawiamy z Damianem Domaradzkim, menadżerem RCSiR WIKI. Jako pierwsi przedstawiamy wizualizację przyszłej sali weselnej.

Tomasz Sokołowski, Esanok.pl: Na jakim etapie rozwoju jest obecnie Rodzinne Centrum Sportu i Rekreacji WIKI w Sanoku? Jaką część docelowego planu udało się zrealizować? Co jeszcze przed Wami?

Damian Domaradzki, menadżer Rodzinnego Centrum Sportu i Rekreacji WIKI w Sanoku: Obecnie większość prac skupia się na nowym skrzydle hotelu, w którym znajdować się będzie sala weselna, restauracja z kręgielnią oraz 15 pokoi hotelowych w wysokim standardzie. Cały czas trwają także prace przy rozbudowie infrastruktury sportowej i zagospodarowaniu terenu zielenią na całym kompleksie – aktualnie przygotowujemy teren pod budowę kolejnego boiska piłkarskiego oraz teren pod kostkę brukową na parking dla 60 aut. W przyszłym roku planowana jest budowa wiaty plenerowej na imprezy okolicznościowe oraz boisk do siatkówki plażowej i kortu do tenisa ziemnego.

Jako pierwsi pokazujemy wizualizację nowej sali weselnej, która od przyszłego roku będzie funkcjonować na WIKI

Tomasz Sokołowski: Jakie usługi proponuje obecnie ośrodek?

Damian Domaradzki: Głównie są to usługi hotelowe, które świadczymy dla gości indywidualnych. Także kompleksowa organizacja obozów sportowych. Dodatkowo służymy mieszkańcom Sanoka i okolic organizując w okresie wakacji liczne imprezy weekendowe, między innymi kino plenerowe, festiwal dmuchańców, pikniki rodzinne, pokazy i występy na żywo. Dodatkowo prowadzimy kompleksowe usługi renowacji i pielęgnacji boisk sportowych, profesjonalne maszyny i doświadczenie w dbaniu o murawę sprawiają, że lokalne kluby chętnie korzystają z naszych usług i zawsze są bardzo zadowolone.

Tomasz Sokołowski: Jeśli nie jest to tajemnica, jaką kwotę „wpompowano” już w ośrodek od początku, po przejęciu terenu po Stali Sanok?

Damian Domaradzki: Jest to nasza prywatna sprawa i nie chcemy zdradzać takich informacji.

Tomasz Sokołowski: Gospodarze ośrodka wspominali jakiś czas temu, że inwestycje realizowane są bez pomocy w formie dotacji. Czy tak jest nadal?

Damian Domaradzki: Większość prac rozwojowo-inwestycyjnych jest finansowana wyłącznie ze środków własnych. Jedyne dofinansowanie, które otrzymaliśmy było to pozyskanie środków z Ministerstwa Sportu na rozwój infrastruktury sportowej – budowa boiska sportowego ze sztuczną nawierzchnią – było to 50% kosztów kwalifikowanych.

Obiekt przy ul. Stróżowskiej kiedy i dziś

Tomasz Sokołowski: Czy kluby sportowe chętnie korzystają z oferty? Skąd mieli Państwo gości?

Damian Domaradzki: Ośrodek cieszy się ogromną popularnością wśród klubów piłkarskich. Każda z drużyn będących u nas na obozie zawsze wypowiada się o naszym ośrodku w samych superlatywach i chętnie do nas wraca. Kluby rezerwują terminy z 1,2-letnim wyprzedzeniem. Gościliśmy do tej pory drużyny seniorskie I-ligowej Resovii Rzeszów, II-ligowej Stali Rzeszów, liczne drużyny młodzieżowe CLJ: Hutnik Kraków, Stal Stalowa Wola, Wisła Puławy, Polska Akademia Piłki Nożnej Kraków, GKS Ksawerów, Hetman Zamość. Można by było wymieniać i wymieniać. Wraz z rozbudową chcemy ściągać do nas seniorów z ekstraklasy. Wiemy, że warunki, które przygotujemy spełnią wymagania drużyn z najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.

Tomasz Sokołowski: Prowadzicie klub sportowy występujący w klasie A. Drużyna ma do dyspozycji warunki, których mogłyby pozazdrościć co najmniej II-ligowe zespoły. Jakie są Wasze ambicje związane z prowadzeniem drużyny?

Damian Domaradzki: Rzeczywiście mamy świetnie warunki do treningu oraz do grania, nic tylko się z tego cieszyć i korzystać. Chcemy grać na jak najwyższym poziomie i powoli rozwijać swoją drużynę i akademię.

KS WIKI Sanok – sezon 2020/2021. Foto: Tomasz Sowa

Tomasz Sokołowski: Po wycofaniu się WIKI ze sponsorowania pierwszego zespołu Ekoball Stali Sanok, w środowisku na chwilę zrobiło się gorąco. Dlaczego doszło do zakończenia współpracy? Czy Pana zdaniem w Sanoku jest możliwość „zdrowego” funkcjonowania dwóch klubów piłkarskich?

Damian Domaradzki: My gramy w A klasie, Ekoball gra w IV lidze, która na razie jest dla nas marzeniem. Do zakończenia współpracy doszło ponieważ mieliśmy inne wizje funkcjonowania pierwszej drużyny seniorów Ekoball Stal Sanok, niż obecny zarząd Ekoballu. Jak najbardziej istnieje możliwość funkcjonowania dwóch klubów, co widać na naszym przykładzie. Każda z drużyn ma swoich kibiców i sympatyków, którzy przychodzą na mecze.

Tomasz Sokołowski: Co ważne, z obiektów mogą korzystać mieszkańcy. Bramy WIKI są cały czas otwarte. To idea, która przyświeca Wam od samego początku.

Damian Domaradzki: Tak jest, ośrodek jest otwarty dla mieszkańców – plac zabaw, boiska i siłownia plenerowa są zawsze do dyspozycji mieszkańców.

Tomasz Sokołowski: Czy czujecie odpowiednie wsparcie od lokalnych instytucji, samorządów: miejskiego, powiatowego czy wojewódzkiego? Czy może w ogóle o takie zainteresowanie nie zabiegacie? Pytam, ponieważ ośrodek WIKI z każdym miesiącem wyrasta na jeden z najlepszych na Podkarpaciu.

Damian Domaradzki: Takiego wsparcia ze stron władz miasta czy powiatu nigdy nie otrzymaliśmy, więc ciężko w ogóle mówić coś więcej na ten temat. My wiemy, że w tym miejscu powstaje coś wielkiego i wspaniałego dla naszego miasta, a do ignorowania naszych działań przez władze miasta już przywykliśmy. Robimy swoje, ciężko pracujemy każdego dnia i nie patrzymy na innych.

Tomasz Sokołowski: Kto tworzy ośrodek WIKI? To, zgodnie z nazwą, rodzinny „biznes”, ale kto jeszcze należy do ścisłego grona Waszych Przyjaciół?

Damian Domaradzki: Tak, jest to rodzinny biznes, gdyż cała nasza rodzina zaangażowała się w rozwój ośrodka. Mamy też zgraną ekipę pracowników, którzy lubią tu pracować i to także ich zasługa, że ludzie chętnie nas odwiedzają, a goście hotelowi często do nas wracają. Co do grona przyjaciół myślę, że można tu wymienić sanockie firmy i osoby, z którymi współpracujemy. Wraz z awansem drużyny seniorów i dzięki dobrze prowadzonym działaniom marketingowym pozyskaliśmy nowych partnerów i sponsorów, którzy wspierają naszą inicjatywę i pomagają nam w rozwoju.

Tomasz Sokołowski: Dziękuję za rozmowę.


źródło: Youtube.com / Damian Domaradzki

 

foto: archiwum prywatne / materiały nadesłane

01-10-2020

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

| Zaloguj się

Komentarze wyróżnione:
(zarejestrowanych czytelników)

Dezdomny2020-10-02 08:26:58
2 0
W odpowiedzi na wczesniejszy post który został usuniety. Pytam.. Kto zabroni odwiedzającym więzniów wchodzić na obietk ??
Odpowiedz
Pokaż więcej komentarzy (0)
Pokaż więcej komentarzy (0)